Aktualny czas: 08-18-2018, 08:38 AM Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wymeldowanie niechcianego lokatora
06-01-2013, 10:10 PM
Post: #1
wymeldowanie niechcianego lokatora
Witam serdecznie,
chciałabym prosić o poradę, ponieważ mam problem z wymeldowaniem byłego chłopaka z należącego do mnie mieszkania a sprawa ciągnie się ponad pół roku i nie widać końca...
Otóż złożyłam stosowny wniosek w urzędzie, zostałam wezwana do złożenia dodatkowych wyjaśnień, co uczyniłam na piśmie (ponieważ przebywam za granicą). Podałam nowy adres mojego eks (również przebywa za granicą) i wtedy zaczęły się problemy, ponieważ również dostał kopię pisma z Urzędu i zaczął utrudniać sprawę.
Pojawił się w Urzędzie osobiście celem złożenia wyjaśnień i powołał swoich świadków, którzy mają być przesłuchani za miesiąc (zostałam o tym poinformowana pisemnie). Eks podważa fakt, że mieszkanie opuścił dobrowolnie.
Mieszkanie jest w 100% moją własnością, nie posiada do niego kluczy a jego rzeczy wywiozłam rok temu do jego brata. Po za tym przebywa za granicą, więc nie będzie tam mieszkał.
Ostatnio zaszantażował mnie, że będzie blokował sprawę i nie da się wymeldować jeśli nie zapłacę mu kilku tysięcy złotych za remont, na który wyłożył środki mieszkając w tym mieszkaniu. Koszty faktycznie pokrył, ale mieszkał w tym lokalu i generalnie oprócz tego nie partycypował i nie partycypuje w kosztach utrzymania mieszkania.
Czy mogę użyć tych informacji w piśmie do Urzędu? Niestety nie mam świadków, że zostałam zaszantażowana.
Po za tym były grozi mi konsekwencjami prawnymi, ponieważ jakoby bez jego zgody wywiozłam rzeczy do jego brata. Czy faktycznie może mi narobić problemów z tego powodu, jak twierdzi?
Czy mogę zakwestionować zeznania świadków, których powołał? Ponieważ przesłuchany ma być jego brat, który będzie stronniczy i zezna na korzyść eks.
I ostanie pytanie: Ostatnio dowiedziałam się, że były pojawił się ze ślusarzem i chciał wymienić zamki. Niestety nadal jest tam zameldowany. Czy miał do tego prawo?
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi, ponieważ sama już nie wiem co mam robić.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości